Jak mierzyć efekty marketingu? KPI bez ściemy
Które wskaźniki pokazują efekty marketingu, a które to ładne liczby na slajd. Pięć KPI dla firmy B2B i plan na start, jeśli dziś nie mierzysz nic.
Efekty marketingu mierzysz pięcioma liczbami: ile przyszło zapytań, ile kosztowało jedno zapytanie, ile z nich zostało klientami, ile kosztował jeden klient i ile ten klient jest wart w czasie.
Polubienia, zasięgi i obserwujący do tej listy nie należą. Jeśli raport z marketingu nie odpowiada na pytanie “ile wydaliśmy i ile wróciło”, to jest dekoracja.
Problem: mierzymy to, co łatwo zmierzyć
59 procent marketerów wskazuje ruch na stronie jako swój główny KPI, wynika z badania HubSpot przywołanego przez SparkToro. Ruch rośnie, telefon milczy, slajd wygląda świetnie.
Szefowie marketingu wiedzą, że to za mało. W CMO Survey 2026 78,2 procent z nich wskazuje wyższy zwrot z każdej wydanej złotówki jako priorytet, a 86,3 procent stawia na lepsze śledzenie wyników marketingu. Dane w firmach zwykle są. Brakuje decyzji, na które liczby patrzeć.
Pięć KPI, które mają sens w B2B
- Liczba zapytań miesięcznie. Ludzie, którzy napisali albo zadzwonili. Konkretna liczba.
- Koszt zapytania (CPL). Budżet podzielony przez liczbę zapytań.
- Konwersja zapytanie-klient. Pokazuje, gdzie jest problem. Mało zapytań to problem marketingu. Dużo zapytań i mało umów to problem sprzedaży albo jakości leadów.
- Koszt pozyskania klienta (CAC). Budżet podzielony przez liczbę nowych klientów. Bez tego nie wiesz, czy kampania się opłaca.
- Wartość klienta w czasie (LTV). Jedna wieloletnia umowa może być warta więcej niż dziesięć małych, nawet jeśli kosztowała więcej.
Przy długiej sprzedaży dochodzi szósta liczba: czas od pierwszego kontaktu do podpisu. Więcej o tym w tekście o długim cyklu sprzedaży B2B.
Jak to wygląda na prawdziwych liczbach
Kampania dla Aperto, biura rachunkowego: 106 kontaktów przy budżecie 1 891,63 zł. Koszt kontaktu około 18 zł. Zasięg 33 591 osób i 65 000 wyświetleń filmów też są w raporcie, ale na drugiej stronie. Na pierwszej jest 18 zł.
Odwrotny przykład: Keyspace. Sześć dopracowanych, ładnych filmów, sprzedaży z reklam brak. Gdybym patrzył na zasięgi, uznałbym to za sukces. Patrzyłem na sprzedaż, więc zamiast dokładać budżet do tego samego wyciągnęliśmy wnioski.
W dabrowskimedia każdy miesiąc współpracy kończy się raportem z trzema liczbami na górze: ile kosztowało zapytanie, ile zapytań zostało klientami i ile to wniosło do firmy. Te trzy liczby decydują, czy budżet idzie dalej w tę stronę, czy zmieniamy kurs.
Jak zacząć, jeśli dziś nie mierzysz nic
- Policz zapytania z ostatnich trzech miesięcy i zapisz, skąd przyszły (strona, polecenie, LinkedIn, targi).
- Zapytaj handlowców, ile z nich zostało klientami.
- Podziel wydatki na marketing przez liczbę zapytań i przez liczbę klientów. Masz CPL i CAC.
- Ustal jedną liczbę docelową na kolejny kwartał. Jedną, nie dziesięć.
Jeśli wolisz, żeby ktoś to ustawił i pilnował co miesiąc, to część mojej pracy jako Zewnętrznego Dyrektora Marketingu.
Jakie KPI są najważniejsze w marketingu B2B?
Liczba zapytań, koszt zapytania (CPL), konwersja zapytanie-klient, koszt pozyskania klienta (CAC) i wartość klienta w czasie (LTV). Te liczby łączą marketing ze sprzedażą.
Czy liczba obserwujących to dobry wskaźnik?
Jako główny KPI nie. Obserwujący nie mówią, ilu z nich kupuje. Mogą pomóc ocenić jedną kampanię, ale raport dla zarządu zaczyna się od kosztu pozyskania klienta.
Jak mierzyć marketing przy długim cyklu sprzedaży?
Dziel leady na etapy i licz czas od pierwszego kontaktu do podpisu. Kampania sprzed pół roku może dopiero teraz zamykać umowy, więc oceniaj ją w dłuższym oknie.
Chcesz poukładać raportowanie w swojej firmie? Umów darmowy audyt obecności w sieci.